Kategorie
aktualności

Jak odzyskać pieniądze z polisolokaty?

Polisolokata to myląca nazwa dla ryzykownego produktu inwestycyjnego, który nie ma nic wspólnego z tradycyjną lokatą bankową oraz w małym stopniu pełni funkcję tradycyjnego produktu ubezpieczeniowego.

Polisolokaty cieszyły się dużą popularnością z uwagi na ich rzekome bezpieczeństwo, pewność zysku oraz ominięcie konieczności opodatkowania przychodu z oprocentowania klasycznej lokaty bankowej (tzw. „podatek Belki”).

Polisolokata to właściwie ubezpieczenie na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), przez co należy w dużym uproszczeniu rozumieć umowę, na podstawie której klient (ubezpieczony) dokonuje wpłat składek, które następnie są inwestowane w jednostki funduszy inwestycyjnych.

Z czego wynikają tak poważne i powszechne problemy konsumentów z polisolokatami?

W dużym stopniu jest to konsekwencja nieprawidłowości w sprzedaży polisolokat, braku przekazywania pełnych informacji dotyczących produktu przez doradców finansowych, braku informowania o ryzyku inwestycyjnym, a także co najważniejsze z punktu widzenia odzyskania pieniędzy z polisolokaty – o istnieniu i mechanizmie tzw. „opłat likwidacyjnych”.

Opłaty likwidacyjne lub – jak je nazwano w część umów ubezpieczenia na życie z UFK: wartość wykupu –  stanowią konsekwencję przedwczesnego rozwiązania umowy przez konsumenta. Należy zauważyć, że umowy były zawierane zazwyczaj na bardzo długie okresy – nawet 20 lub 30- letnie. Konsument nie wiedział, że do bardzo obszernych, kazuistycznych i pisanych skomplikowanym językiem prawno-finansowym Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, dołączany jest dodatkowo załącznik w postaci „tabeli opłat i limitów”, który odczytywany łącznie z OWU przewidywał konieczność poniesienia bardzo wysokich (dochodzących nawet do 100% wpłaconych składek) opłat likwidacyjnych.

Na co należy uważać „inwestując” w polisolokaty?

Mechanizm został przewidziany w ten sposób, że jeżeli konsument zażądał wypłaty środków przed upływem czasu, na jaki umowa została zawarta – towarzystwo ubezpieczeniowe dokonywało „potrącenia” naliczonej opłaty likwidacyjnej z wypłaconymi środkami. W ten sposób zdumieni konsumenci, nawet po kilkunastu latach systematycznego płacenia składek – nie tylko nie otrzymywali obiecanych zysków z zainwestowanych pieniędzy, ale nie zwracano im nawet wpłaconych dotychczas środków.

Opłaty likwidacyjne przewidywały przykładowo przy umowie zawartej na 30 lat, rozwiązanie umowy po upływie 10-letniego okresu płacenia składek – opłata likwidacyjna wynosiła nawet 50 % wszystkich wpłaconych przez ubezpieczonego środków. Za rozwiązanie umowy we wcześniejszym okresie – towarzystwa ubezpieczenie zatrzymywały nawet do 98 % wpłaconych środków.

Jak walczyć o odzyskanie należnych środków z polisolokat?

Nic więc dziwnego, że ubezpieczeni postanowili walczyć o odzyskanie należnych środków, występując na drogę sądową, do Rzecznika Finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Szybko również okazało się, że roszczenia pokrzywdzonych są uzasadnione i towarzystwa ubezpieczeniowe zmuszone zostały do wypłaty zatrzymanych środków.

Odzyskanie środków z polisolokat stało się możliwe dzięki przyjęciu przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz w ślad za nim sądy powszechne linii orzeczniczej, zgodnie z którą postanowienia przewidujące nakładanie na konsumenta obowiązek zapłaty opłat likwidacyjnych zostały uznane za klauzule niedozwolone (abuzywne).

Dla stwierdzenia, że postanowienie umowne stanowi w istocie klauzulę niedozwoloną niezbędne jest ustalenie, że:

  • umowa jest zawarta z konsumentem (czyli osobą, która nie zawarła przedmiotowej umowy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej).
  • postanowienia nie zostaną z konsumentem uzgodnione indywidualnie,
  • postanowienia ukształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy, a przy tym nie będzie dotyczyć głównych świadczeń stron określonych w sposób jednoznaczny.

Konsekwencją stwierdzenia abuzywnego charakteru postanowień jest uznanie ich za niewiążące (niedodane), skutkiem czego towarzystwa zobowiązane są do zwrotu całości zatrzymanej opłaty likwidacyjnej.

Ogromna skala, na jaką działały towarzystwa ubezpieczeniowe przy sprzedaży polisolokat oraz bardzo duża liczba pokrzywdzonych konsumentów skłoniły Prezesa UOKIK do wszczęcia postępowania wyjaśniającego przeciwko 17 towarzystwom, które zakończyło się podpisaniem porozumienia. Towarzystwa ubezpieczeniowe zobowiązały się do obniżenia opłat likwidacyjnych. Konsumentom zaproponowano zwrot części opłaty likwidacyjnej lub pozostawiono możliwość dochodzenia całego roszczenia przed sądem. Co istotne – nawet jeżeli konsument zdecydował się na zawarcie porozumienia – nie pozbawia go to do dochodzenia pozostałej różnicy w postępowaniu sądowym.

Co więcej należy wiedzieć przed podjęciem decyzji o dochodzeniu roszczeń z polisolokat?

Okres ich przedawnienia wynosi 10 lat lub 6 lat od rozwiązania umowy (w zależności od tego kiedy powstało roszczenie).

Należy pamiętać, że każdy przypadek możliwości odzyskania roszczeń z polisolokat powinien być analizowany indywidualnie – tak pod kątem postanowień umowy ubezpieczenia z UFK i OWU, ewentualnych aneksów zmieniających umowę, jak również kwestii ewentualnego przedawnienia roszczeń.

Jeżeli szukasz pomocy związanej z odzyskaniem należności z polisolokat skontaktuj się z nami!

Udzielmy również pomocy prawnej online.

adwokat Agnieszka Wolińska

wolinska@bgka.pl

adwokat Daniel Bieszczad

bieszczad@bgka.pl

Kategorie
aktualności

Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny

Uczestnictwo w zdarzeniu drogowym może wiązać się nie tylko z uszczerbkiem majątkowym, które najczęściej wynikać będzie z uszkodzenia lub zniszczenia samochodu, ale także z uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią człowieka.

W sytuacji, w której mamy do czynienia jedynie ze szkodą majątkową, zdarzenie określane jest mianem kolizji drogowej. W przypadku, w którym choć jeden z uczestników zdarzenia odniesie obrażenia, będziemy mieli do czynienia z wypadkiem komunikacyjnym (w zależności m.in. od rodzaju obrażeń zdarzenie może być zakwalifikowane jako wykroczenie albo przestępstwo).

W zależności od skutków zdarzenia, poszkodowanemu uczestnikowi wypadku komunikacyjnego przysługuje rekompensata poniesionej szkody w postaci:

odszkodowania za szkodę majątkową (na mieniu lub na osobie),

– zadośćuczynienia za krzywdę, tj. poniesione cierpienia fizyczne i psychicznie (tzw. szkoda niemajątkowa).

Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny

przysługuje za szkodę poniesioną wskutek zniszczenia lub uszkodzenia mienia, najczęściej w postaci:

  • uszkodzenia samochodu (poszkodowanemu przysługuje zwrot kosztów naprawy pojazdu, przywracającej go do stanu sprzed szkody),
  • zniszczenia pojazdu (wówczas wysokość odszkodowania powinna odzwierciedlać wartość pojazdu w chwili zdarzenia),
  • uszkodzenie bądź zniszczenie rzeczy przewożonych w samochodzie (np. laptop, telefon komórkowy).

W sytuacji, w której poszkodowany odniósł wskutek wypadku komunikacyjnego obrażenia ciała i konieczne było podjęcie leczenia, odszkodowanie powinno obejmować także zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji oraz wszelkich innych celowych kosztów i wydatków np. kosztów szczególnego odżywiania czy pielęgnacji.

Odszkodowanie zw wypadek komunikacyjny a utracone korzyści

Kolejnym elementem odszkodowania za wypadki komunikacyjne są tzw. utracone korzyści, jakie poszkodowany by osiągnął, gdyby mu szkody nie wyrządzono, tj. zwrot utraconych zarobków. Okres leczenia i rehabilitacji wiąże się bowiem z koniecznością zaprzestania w tym czasie aktywności zawodowej. To z kolei przekłada się bezpośrednio na utratę możliwości zarobkowania, szczególnie w przypadku prowadzenia własnej działalności gospodarczej.  Szkoda, powstała wskutek powyższego winna być wyrównana poszkodowanemu przez sprawcę zdarzenia.

Jeżeli poszkodowany, w wyniku wypadku komunikacyjnego stał się inwalidą, zobowiązany do naprawienia szkody powinien także wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu, jeżeli z uwagi na odniesione obrażenia poszkodowany nie będzie mógł wykonywać dotychczasowej profesji.

Niezależnie od powyższego, w niektórych przypadkach odszkodowanie za wypadek komunikacyjny przysługuje także osobie pośrednio poszkodowanej, tj.  jeśli nastąpiła śmierć poszkodowanego. Wówczas osoba bliska ma prawo do:

  • zwrotu kosztów leczenia i pogrzebu zmarłego,
  • odszkodowania, jeżeli wskutek śmierci poszkodowanego nastąpiło znaczne pogorszenie sytuacji życiowej jego najbliższych,
  • zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny wypłacane przez ubezpieczyciela z OC sprawcy.

Pomimo tego, że najczęstszymi wypadkami komunikacyjnymi są wypadki samochodowe, to należy pamiętać, iż wypadkiem komunikacyjnym jest zdarzenie nie tylko w ruchu lądowym, lecz także morskim lub powietrznym, jeżeli uczestniczy w tym zdarzeniu choć jeden pojazd. W każdym z tych przypadków, jeżeli skutkiem tego zdarzenia są szkody w majątku lub szkody na osobach w nim uczestniczących, poszkodowanym należne jest odszkodowanie za wypadek komunikacyjny wypłacane przez ubezpieczyciela z OC sprawcy.

Zgodnie bowiem z regulacjami ustawowymi ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu.

Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

adwokat Magdalena Smędzik

adwokat Daniel Bieszczad

Kategorie
aktualności

Pomoc Frankowiczom. Na czym polega nieuczciwość stosowanych przez banki zapisów?

 

Zgodnie z powszechnie panującą opinią, problem z tak zwanymi kredytami frankowymi rozpoczął się w 2015 roku. Szwajcarski bank centralny uwolnił wówczas kurs franka, do tej pory pozostający w sztywnej harmonii z kursem euro, co spowodowało jego gwałtowny wzrost. Znamiennym pozostaje fakt, że porównanie kursu franka szwajcarskiego z roku 2016 i z roku 2007 wskazuje na zwielokrotnienie niemal stuprocentowe.

Opisywany powyżej pogląd jest jednak wyłącznie częściowo trafny – sednem podnoszonych przez Frankowiczów roszczeń nie jest bowiem to, że zewnętrzne czynniki ekonomiczne wpłynęły na radykalną zmianę kursu CHF względem złotówki.

Pomoc Frankowiczom – diagnoza problemu

Przyczyna późniejszych problemów kredytobiorców tkwiła w zapisach, które znajdowały się w ich umowach już od samego momentu ich zawarcia (a więc od czasu poprzedzającego radykalny wzrost kursu CHF o nawet 10 lat), a które uprawniały banki do jednostronnego oraz dowolnego formułowania stosowanych kursów.

Na mocy bowiem wspomnianych klauzul umownych, bank mógł teoretycznie przeliczać wypłacaną kredytobiorcom kwotę, jak i wysokość poszczególnych rat, przy użyciu mierników w ogóle niezwiązanych z kursem CHF.

Zarówno bowiem wypłata kredytu, jak i jego spłata następowały w złotych, w wysokości ustalonej rzeczonymi zapisami. Kredyty te miały więc charakter walutowy jedynie pozornie.

Klasyczna klauzula waloryzacyjna brzmiała w uproszczeniu:
Bank udziela Kredytobiorcy na Jego wniosek Kredytu waloryzowanego kursem kupna waluty CHF według tabeli kursowej Banku. Kwota Kredytu wyrażona w CHF walucie jest określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej Banku z dnia i godziny uruchomienia Kredytu/transzy kredytu.

Raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej Banku obowiązującego na dzień spłaty.

Określenie kursu Franka Szwajcarskiego

Zastosowanie do przedmiotowych umów kredytowych znajdował więc nie kurs średni CHF, którego wahania można było brać pod uwagę (co z kolei stanowi flagowy argument zwolenników stanowiska, że pomoc Frankowiczom jest nieuzasadniona), a kurs określony jednostronnie przez bank i niepodlegający jakiejkolwiek weryfikacji.

Podkreślenia wymaga także okoliczność, że zazwyczaj w treści umowy próżno było szukać informacji:
– o tym, jak kurs tabelaryczny jest ustalany, jakie kryteria są brane pod uwagę, jaka komórka banku go ustala,
– o tym, gdzie kursy są publikowane,
– o ograniczeniach dowolności banku w kształtowaniu rzeczonych kursów.

W konsekwencji kredytobiorca nie mógł przewidzieć, jak wyglądać będzie jego zobowiązanie – bank w każdej chwili mógł zmodyfikować kurs tak, by rata kredytu wzrosła wielokrotnie, bez adekwatnego zmniejszenia salda zadłużenia, nawet jeśli kurs franka nie uległby jakiejkolwiek zmianie. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wspomniana nadwyżka stanowiłaby zarobek banku, dla którego – z uwagi na specyfikę prowadzenia ksiąg rachunkowych i stosowanych zabezpieczeń – jakiekolwiek zmiany kursu waluty mają charakter neutralny.

Kredytobiorca a bank

Przypomnieć przy tym należy, że kredytobiorcy występowali przy zawieraniu tego typu umów jako konsumenci, a więc podmioty z definicji słabsze, niż bank – doskonale poinformowany przedsiębiorca, a nadto autor wzoru umowy kredytu. Same zaś porozumienia zawierane były na kilkadziesiąt lat oraz zabezpieczane hipotekami na nieruchomościach – często najbardziej wartościowym i najważniejszym składniku majątku kredytobiorcy.

Problem wydawał się być dostrzeżony przez prawodawcę, który na mocy ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, wprowadził możliwość zawarcia aneksów, które pozwalały na spłatę kredytu bezpośrednio w walucie CHF, a więc z pominięciem kursów ustalanych przez bank.

Czy pomoc Frankowiczom zaoferowana przez ustawodawcę była adekwatna?

Na to pytanie należy udzielić odpowiedzi negatywnej.
W zależności od rodzaju umowy kredytu oraz jej treści, kredytobiorcy przysługuje roszczenie bądź to o uznanie jej w całości za nieważną (gdy nie jest możliwe dalsze jej funkcjonowanie z pominięciem zakwestionowanych klauzul) lub też za bezskuteczną w zakresie nieuczciwych postanowień (gdy istnieje możliwość dalszego trwania stosunku umownego po wyłączeniu z niego abuzywnych zapisów).
Decydując się więc na podpisanie aneksu, który umożliwiał spłatę bezpośrednio w CHF, kredytobiorca nieświadomie pogarszał swoją pozycję.

Uprawnienie do spłaty bezpośrednio we franku szwajcarskim jest bowiem uprawnieniem dużo słabszym, niż możliwość wyeliminowania mechanizmu waloryzacji.

Kredytobiorca, chcąc skorzystać z rzeczonego uprawnienia, zmuszony jest do zrealizowania szeregu czynności, a więc do podjęcia dodatkowego wysiłku (poszukiwanie odpowiedniego miejsca do sprzedaży waluty, przekazanie jej do banku). Jest więc to rozwiązanie dalece bardziej kosztowne i kłopotliwe dla Frankowicza, niż pominięcie mechanizmu waloryzacji i przeliczenie salda kredytu.

Jakie kroki prawne może podjąć Frankowicz?

W związku z powyższym kredytobiorcy coraz częściej szukają ochrony przed sądem, wnosząc o unieważnienie zawartych umów i zwrot wszystkich wpłaconych rat albo o zwrot nadpłat – różnic pomiędzy kwotami, które rzeczywiście świadczyli, a tymi, które byłyby bankowi należne w oparciu o umowę z wyeliminowanymi klauzulami przeliczeniowymi.

Na marginesie wyłącznie zasygnalizować trzeba, że tak zwane kredyty frankowe obarczone były innymi wadami, takimi jak brak odpowiedniego wywiązania się przez bank z obowiązków informacyjnych, sprzeczność z przepisami Prawa bankowego i zasadami współżycia społecznego, a także wykraczanie poza zasadę swobody umów.

Pomimo wielu zapowiedzi, do dnia dzisiejszego brak jest jednak ustawowego rozwiązania problemów kredytów waloryzowanych kursem franka.

Zwolennicy tezy, że postulowana pomoc Frankowiczom przez państwo jest faworyzowaniem jednego rodzaju kredytobiorców często wskazują, że zawarcie kredytu waloryzowanego kursem CHF podobne było – ze względu na dobrowolne ryzyko i zysk w postaci korzystnego oprocentowania – do gry w kasynie. Państwo zaś nie chroni i nie powinno chronić hazardzistów.

Zasadniczo porównanie to jest prawdziwe. Z tym jednak zastrzeżeniem, że Frankowicze nie mogli poznać zasad gry, a bank – drugi z uczestników – pełnił również rolę krupiera i w pełni dyktował warunki rozgrywki. Wygrana nie była możliwa.

Kancelaria Adwokacka BGKA oferuje pomoc Frankowiczom poprzez wniesienie o unieważnienie zawartych umów i zwrot wszystkich wpłaconych rat albo o zwrot nadpłat.

aplikant adwokacki Jakub Hajduk

adwokat Grzegorz Górecki

Kategorie
aktualności

Klauzula shotgun, czyli jak szybko rozstrzygnąć konflikt wspólników

Konflikt między wspólnikami spółki z o.o. albo spółki akcyjnej może doprowadzić nawet do jej likwidacji, ze szkodą dla wspólników i samej spółki. Aby uniknąć takiego scenariusza, wspólnicy powinni zabezpieczyć się już na etapie zawiązywania spółki.

W tym celu, do umowy między wspólnikami powinno zostać wpisane postanowienie, które pozwoli na rozstrzygnięcie sporu i kontynuowanie działalności spółki według koncepcji jednej ze stron. Wśród klauzul umownych pozwalających na tego rodzaju rozstrzygnięcie jest tzw. klauzula shotgun.

Klauzula ta polega na tym, że każdy ze wspólników, w razie konfliktu dotyczącego działalności spółki, ma prawo złożyć drugiemu wspólnikowi ofertę nabycia jego udziałów. Drugi wspólnik jest wówczas zobowiązany albo przyjąć ofertę i zbyć całość udziałów albo odkupić od pierwszego wspólnika jego udziały po cenie wynikającej z oferty.

Zaletą klauzuli shotgun jest to, że ma ona sprawiedliwy charakter. Wspólnik składający ofertę zakupu udziałów musi bowiem uczciwie wycenić udziały drugiego wspólnika, dlatego że jeśli drugi wspólnik odrzuci jego ofertę, będzie miał prawo odkupić udziały pierwszego wspólnika po tej samej cenie. Jeśli więc korzystający z klauzuli shotgun zaniży w swej ofercie udziały swojego wspólnika, to ryzykuje, że oferta zostanie odrzucona a jego własne udziały będą musiały być zbyte po tej samej cenie.

Kolejną zaletą klauzuli shotgun jest to, że eliminuje ona ryzyko pata decyzyjnego w firmie i pozwala na jej dalsze funkcjonowanie.

Klauzula shotgun jest także nazywana klauzulą Texas shoot out.

Nawiązanie do pojedynku rewolwerowców nie jest przypadkowe, albowiem kto pierwszy użyje broni (czytaj: oferty nabycia udziałów wspólnika) ten dysponuje przewagą czasową i może nabyć udziały wspólnika. Jeśli jednak chybi (oferta będzie za niska), to drugi z rewolwerowców odpowie ogniem (odrzuci jego ofertę korzystając z możliwości zakupu udziałów pierwszego wspólnika za tę samą cenę).

Opisywane rozwiązanie doskonale sprawdza się w spółkach z o.o. lub akcyjnych:

  • o niewielkiej liczbie udziałowców (najlepiej dwóch), którzy posiadają taką samą liczbę udziałów (po 50%)
  • zawiązywanych przez wspólników branżowych (np. dwóch architektów, dwóch programistów)
  • w małych i średnich przedsiębiorstwach, prowadzonych osobiście przez samych wspólników
  • w których co prawda jeden wspólnik posiada większość udziałów, ale drugi wspólnik, z uwagi na zapisy umowy spółki może skutecznie blokować istotne decyzje

adwokat Daniel Bieszczad
bieszczad@bgka.pl

Kategorie
aktualności odszkodowania

Dochodzenie odszkodowania w postępowaniu karnym z tytułu zarażenia Covid-19.

W dniu 4 marca 2020 roku u pierwszego w Polsce pacjenta (tzw. „pacjenta zero”), wykryto obecność wirusa SARS-CoV-2. W pierwszy weekend czerwca wirusa zdiagnozowano już u niemal 1200 osób. Na razie krzywa zachorowań stale rośnie, jednak po ustaniu stanu epidemii wśród osób poszkodowanych i ich rodzin zapewne pojawią się pytania od kogo i na jakiej podstawie mogą dochodzić swoich praw na drodze postępowania sądowego.

Wskazać należy, że w większości przypadków poszkodowany po pierwsze może nie wiedzieć gdzie i od kogo dokładnie zaraził się wirusem, po drugie, nawet podejrzewając, iż zaraził się w konkretnym miejscu i od konkretnej osoby, może mieć nie lada trudności z udowodnieniem tego faktu przed wymiarem sprawiedliwości. Zarówno w procesie cywilnym jak i karnym istnieje reguła tzw. ciężaru dowodu („onus probandi”), stanowiąca, że obowiązek udowodnienia danego twierdzenia spoczywa na osobie podnoszącej to twierdzenie przed sądem. Zwłaszcza w procesie cywilnym, szczegółowego znaczenia nabiera aktywność procesowa stron w prezentowaniu dowodów oraz przytaczaniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2019 roku, I UK 44/18). Sąd zachowuje postawę bierną – nie ma obowiązku dążenia do wszechstronnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy i wyjaśnienia rzeczywistej treści stosunków faktycznych i prawnych. Powyższe może niejako przemawiać na niekorzyść strony próbującej udowodnić daną okoliczność. Z drugiej strony, przepisy procedury cywilnej, w przeciwieństwie do karnej, nie ustanawiają zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść którejkolwiek ze stron procesowych. W procedurze karnej konieczne jest wykazanie winy oskarżonego w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości. W innym wypadku, sąd ma prawo skorzystać z wyrażonej w art. 5 § 2 k.p.k. zasady „in dubio pro reo”, rozstrzygając niedające się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego. To w konsekwencji może doprowadzić do nieponiesienia przez niego w ogóle odpowiedzialności za przypisywany czyn. Niewykazanie przez oskarżyciela winy oskarżonego w sposób jednoznaczny skutkować może wynikiem w postaci uniewinnienia sprawcy.

W wypadku zarażenia koronawirusem właściwe wydaje się najpierw złożenie przez poszkodowanego zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez dany podmiot na podstawie art. 161 k.k. albo art. 165 k.k. i dochodzenie swoich praw na drodze postępowania karnego. Dopiero w dalszej kolejności należy rozważyć wytoczenie powództwa obejmującego żądanie zapłaty i dochodzić swoich roszczeń cywilnoprawnych.

Ustawą z dnia 31 marca 2020 roku o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw[1] podwyższone zostały sankcje karne za narażenie na zakażenie lub zakażenie innej osoby lub grupy osób. Zgodnie ze znowelizowanym art. 161 § 2 k.k., kto wiedząc, że jest dotknięty chorobą zakaźną naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5[2]. Wcześniej sankcją za przedmiotowe przestępstwo była kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 2 naraża na zarażenie wiele osób, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 (§ 3)[3]. Do art. 161 k.k. został dodany § 3, natomiast dotychczasowy § 3 stał się § 4. W nowym przepisie został ujęty typ kwalifikowany czynu zabronionego z art. 161 § 2 k.k., jakim jest narażenie na zarażenie wielu osób.

Przestępstwo z art. 161 § 2 i § 3 k.k. ma charakter materialny (skutkowy). Z literalnego brzmienia przepisu wynika, iż dla wypełnienia znamion tego przestępstwa, oprócz  świadomości sprawcy, że jest dotknięty chorobą SARS-COVID-19, wystarczy jedynie wywołanie przez niego potencjalnego zagrożenia zarażeniem się innej osoby albo grupy osób, inaczej mówiąc, stworzenie okazji do przeniesienia wirusa na kolejną osobę albo grupę osób. Przestępstwo to może zostać popełnione przez sprawcę jedynie w sposób umyślny – z zamiarem bezpośrednim albo ewentualnym, zarówno poprzez działanie jak i zaniechanie.

Z punktu widzenia formułowania podstawy prawnej zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa istotne jest, że przepis art. 161 § 2 i § 3 k.k. pozostaje w zbiegu kumulatywnym z art. 155 k.k. (nieumyślne spowodowanie śmierci), art. 156 § 2 k.k. (spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w sposób nieumyślny) oraz art. 157 § 1-3 (spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu zarówno w sposób umyślny jak i nieumyślny).

Przestępstwo to należy do grupy tzw. przestępstw wnioskowych.

Istotnym z punktu widzenia obecnej sytuacji przepisem kodeksu karnego pozostaje także przepis art. 165 § 1 k.k. stanowiący, iż kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8[4]. Jeżeli następstwem czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (§ 2 k.k.). Jeżeli następstwem tego czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Przedmiotowy przepis chroni dobro prawne jakim jest bezpieczeństwo powszechne. Ma on charakter materialny (skutkowy). W razie umyślnego popełnienia przedmiotowego przestępstwa (§ 2) skutek w postaci sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób sprawca musi obejmować zamiarem bezpośrednim albo ewentualnym. Natomiast nieumyślną postać przedmiotowego przestępstwa obejmować będzie sytuacje w których sprawca nie przestrzega przepisów obowiązujących w razie wystąpienia danej choroby.

Wskazane w przepisie znamię „zagrożenia epidemiologicznego”, oznacza powstanie stanu skutkującego rozprzestrzenianiem się choroby zakaźnej. Chorobą zakaźną natomiast jest choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy[5]. Z kolei epidemia to wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących[6].

W wypadku uznania w wyroku skazującym, że doszło do wypełnienia znamion typów czynów zabronionych wskazanych w art. 161 k.k. albo 165 k.k., zastosowanie znajdzie art. 46 k.k. stanowiący, iż w razie skazania sąd może orzec, a na wniosek pokrzywdzonego lub innej osoby uprawnionej orzeka, stosując przepisy prawa cywilnego, obowiązek naprawienia, w całości albo w części, wyrządzonej przestępstwem szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę[7]. Instytucja ta pozwala na uzyskanie odszkodowania już na etapie postępowania karnego, spełniając tym samym swój cel kompensacyjny. Warunkiem orzeczenia obowiązku z at. 46 k. k. jest istnienie szkody w chwili wyrokowania. Co istotne, ustalenia istnienia uszczerbku dokonuje się według tych samych reguł co w postępowaniu cywilnym. Samo wydanie orzeczenia o odszkodowaniu w postępowaniu karnym nie wpływa na zmianę przesłanek, od których zależy powstanie roszczenia odszkodowawczego i zasad ustalania wysokości odszkodowania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 listopada 2016 roku, I ACa 712/16).

Kolejnym krokiem po uzyskaniu korzystnego dla strony rozstrzygnięcia w procesie karnym może być wystąpienie na drogę postępowania cywilnego i dochodzenie niezaspokojonych w postępowaniu karnym roszczeń przed sądem cywilnym.

aplikant adwokacki Karolina Pawnik

adwokat Grzegorz Górecki

 

[1] Dz.U.2020.374 | ustawa z dnia 2 marca 2020 r.

[2]  Art. 161 zmieniony przez art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) zmieniającej nin. ustawę z dniem 31 marca 2020 r.

[3] Art. 161 zmieniony przez art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) zmieniającej nin. ustawę z dniem 31 marca 2020 r.

[4] Dz.U.2019.1950 t.j. | ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r.

[5] Art. 2 pkt 3 ustawy z 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Dz.U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.

[6] Artykuł 2 pkt 9 ustawy z 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Dz.U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.

[7] Dz.U.2019.1950 t.j. | ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r.

 

Kategorie
aktualności

Telepraca – obowiązki pracodawcy i pracownika.

Przez ostatnich kilka tygodni spora część pracowników wykonywała swoje obowiązki w domach. Doświadczenie to pokazało, że w wielu przypadkach pozostawanie przez pracowników w biurze nie jest niezbędnym, by ci wykonywali należycie swoje obowiązki, a może przyczynić się do ograniczenia kosztów pracodawcy. W niniejszym tekście opisujemy najważniejsze obowiązki pracodawcy i pracownika w sytuacji wykonywania pracowniczych obowiązków w formie telepracy.

Zgodnie z Kodeksem pracy, telepracą jest praca wykonywana regularnie poza zakładem pracy, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Telepracownikiem natomiast jest pracownik, który pracę w takich warunkach wykonuje, a wyniki swojej pracy przekazuje pracodawcy za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej.

Należy pamiętać, że warunki stosowania telepracy określa się w porozumieniu zawieranym między pracodawcą i zakładową organizacją związkową (jeżeli organizacji tych jest więcej, to wszystkie biorą udział w ustalaniu regulaminu). Jeżeli w terminie 30 dni od dnia przedstawienia przez pracodawcę projektu porozumienia, nie dojdzie do jego ustalenia, pracodawca samodzielnie określa warunki telepracy, musi mieć jednak na uwadze ustalenia podjęte podczas rozmów z zakładowymi organizacjami związkowymi. Jeżeli u danego pracodawcy nie funkcjonują zakładowe organizacje związkowe, pracodawca ustala warunki telepracy po konsultacji z przedstawicielami pracowników.

Niezależnie od powyższego, pracownik może samodzielnie złożyć wniosek o wykonywanie pracy w warunkach telepracy. Pracodawca wniosek ten uwzględnia, chyba że – z uwagi na organizację pracy lub rodzaj pracy wykonywanej przez pracownika – nie jest to możliwe. O przyczynie odmowy uwzględnienia wniosku pracodawca informuje pracownika w postaci papierowej lub elektronicznej. Uzgodnienie, że praca będzie wykonywana w warunkach telepracy, może nastąpić przy zawieraniu umowy o pracę lub w trakcie zatrudnienia, a inicjatorem może być także pracodawca. Co istotne, brak zgody pracownika na zmianę warunków pracy na telepracę w trakcie zatrudnienia nie może stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę.

Podstawowym obowiązkiem pracodawcy jest dostarczenie pracownikowi sprzętu niezbędnego do wykonywania pracy w formie telepracy, a następnie ubezpieczenie tego sprzętu. Sprzęt musi spełniać warunki bezpiecznej i higienicznej pracy, przy czym rodzaj sprzętu uzależniony jest od rodzaju pracy. W praktyce najczęściej będzie to sprzęt komputerowy. Pracodawca jest też zobowiązany pokryć koszty związane z instalacją, serwisem, eksploatacją i konserwacją sprzętu oraz zapewnić pracownikowi pomoc techniczną i niezbędne szkolenia w zakresie obsługi sprzętu.

Należy jednak pamiętać, że pracodawca i pracownik mogą w powyższym zakresie postanowić odmiennie. Dla przykładu, pracownik może korzystać z własnego sprzętu. W takim wypadku przysługuje mu ekwiwalent pieniężny, którego wysokość zależy przede wszystkim od norm zużycia sprzętu i jego cen rynkowych. Jeżeli pracownik korzysta z własnego sprzętu, strony powinny dodatkowo ustalić zasady ubezpieczenia tego sprzętu. Ustalony winien być również sposób porozumiewania się stron oraz kontroli wykonywania pracy przez pracownika. Pracodawca określa także zasady ochrony danych przekazywanych pracownikowi oraz przeprowadza, w miarę potrzeb, instruktaż i szkolenie w tym zakresie.

Nadto, pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikowi, na zasadach przyjętych dla ogółu pracowników, możliwość przebywania na terenie zakładu pracy, kontaktowania się z innymi pracownikami oraz korzystania z zakładowych obiektów socjalnych. Jeśli pracownik pracę wykonuje w domu, pracodawca ma obowiązek weryfikowania czy spełnione zostały normy bezpiecznej i higienicznej pracy. Na każdą jednak kontrolę pracodawca musi uzyskać zgodę pracownika, a wykonywanie czynności kontrolnych nie może naruszać prywatności pracownika i jego rodziny ani utrudniać korzystania z pomieszczeń domowych. Pracodawca musi dbać o równe traktowanie wszystkich pracowników, w tym tych wykonujących pracę w formie telepracy.

Telepracownik jest zobowiązany przede wszystkim do wykonywania na rzecz pracodawcy pracy, na zasadach i warunkach określonych w umowie. Pracownik ma obowiązek stosowania się do poleceń pracodawcy. Pracownik winien stosować się do postanowień o miejscu i czasie pracy. Telepracownik jest zobowiązany do pozostawania (w czasie pracy) w kontakcie z pracodawcą oraz do przesyłania wyników swojej pracy. Nadto, pracownik musi dbać o należyty stan techniczny powierzonego sprzętu i sprawować nad nim pieczę, jak też stosować się do wytycznych w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Pracownik nie może podejmować działań w celu uniemożliwienia pracodawcy kontroli w miejscu wykonywania pracy, nawet wtedy, kiedy praca wykonywana jest w domu pracownika.

Edyta Kuś
aplikantka adwokacka

Daniel Bieszczad
wspólnik, adwokat
bieszczad@bgka.pl

Potrzebujesz pomocy w zwiazku z COVID-19?
Napisz: koronawirus@bgka.pl

Kategorie
aktualności

Wykorzystanie ePUAP w codziennym życiu.

Wprowadzenie na terenie Rzeczypospolitej stanu epidemii i związane z tym ograniczenia w działalności urzędów wpłynęły na podjęcie przez wiele osób decyzji o założeniu profilu na ePUAP. ePUAP to elektroniczna platforma usług administracji publicznej, dzięki której obywatele mogą komunikować się z urzędami i załatwiać wiele spraw. Platforma ta intensywnie się rozwija, a wejście w życie rozwiązań proponowanych w tarczach antykryzysowych poszerzyło kategorie spraw, które można załatwić za pośrednictwem ePUAP.

Aby można było korzystać z ePUAP konieczne jest założenie i potwierdzenie profilu zaufanego. Najprostszym sposobem na założenie profilu jest wykorzystanie w tym konta założonego w celu korzystania z innych usług. Wystarczy kliknąć w odpowiednią zakładkę, a następnie potwierdzić SMS-em wolę założenia profilu. Taką możliwość daje aktualnie dziesięć firm, a w tym PKO BP, Santander, Pekao SA, mBank czy ING. Profil zaufany możemy założyć również z wykorzystaniem bezpiecznego podpisu elektronicznego, który służyć będzie do potwierdzenia danych. Jeżeli nie posiadamy możliwości założenia profilu za pośrednictwem sieci Internet, będziemy musieli potwierdzić swoją tożsamość (poprzez okazanie dokumentu tożsamości) w jednym z punktów.

Po pierwsze, platformy ePUAP można użyć do rozliczenia podatku. Przypomnieć należy, że odsetek za opóźnienie w płatności podatku nie zapłacimy, jeśli rozliczymy się do 1. czerwca. Nadto, za pomocą ePUAP możliwe jest założenie działalności gospodarczej oraz jej zawieszenie. Przedsiębiorcy mogą wykorzystać ePUAP do podpisywania dokumentów składanych do KRS. ePUAP pozwala również na składanie i podpisywanie dokumentów takich jak wniosek o wydanie dowodu osobistego lub odpisów aktów stanu cywilnego, a także wymeldować się z miejsca pobytu stałego lub czasowego (nie można się jednak w ten sposób zameldować).

Nadto, ePUAP służy osobom pobierającym świadczenia (500+, Karta Dużej Rodziny) do składania wniosków o ich wypłatę. Przy wykorzystaniu ePUAP możemy także zweryfikować swoje dane w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, sprawdzić wysokość składek zaewidencjonowanych na naszym koncie, jak również złożyć wniosek o zwolnienie ze składek w związku z epidemią.

ePUAP daje też możliwość zarejestrowania pojazdów, sprawdzenia liczby punktów karnych i terminu ich wygaśnięcia. Możliwe jest użycie ePUAP do otrzymania e-recepty, e-zwolnienia oraz przechowywania historii zdrowia.

Nie należy zapominać, że tzw. tarcze antykryzysowe wprowadziły, na czas stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego, możliwość składania za pośrednictwem ePUAP pism do sadów powszechnych.

Edyta Kuś
aplikantka adwokacka

Grzegorz Górecki
wspólnik, adwokat
gorecki@bgka.pl

Potrzebujesz pomocy w zwiazku z COVID-19?
Napisz: koronawirus@bgka.pl

Kategorie
aktualności

Regulaminy dla e-commerce.

Epidemia i stanowiące jej następstwo ograniczenia w życiu codziennym, w tym w szczególności zamknięcie sklepów, sprawiły, że sporo osób częściej robi zakupy za pośrednictwem Internetu. Wielu przedsiębiorców uniknęło upadłości dzięki oferowaniu swoich produktów w formie e-commerce. Doświadczenia epidemiczne ukazały, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie się na przeniesienie działalności do sklepów internetowych.

Wielu przedsiębiorców, którzy dotychczas prowadzili wyłącznie sklepy stacjonarne (restauratorów, prowadzących kawiarnie i piekarnie, a także specjalistyczne sklepy ze sprzętem sportowym), zaczęło prowadzić sklepy internetowe. Lektura regulaminów publikowanych na stronach internetowych tych przedsiębiorców prowadzi do wniosku, że wielu z nich popełnia błędy, które mogą skutkować roszczeniami konsumentów, a nawet odpowiedzialnością przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podpowiadamy, jak uniknąć takich błędów. 

Po pierwsze, należy odróżnić regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną od regulaminu sklepu internetowego. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nakłada na każdego przedsiębiorcę posiadającego stronę internetową obowiązek umieszczenia tamże regulaminu świadczenia usług drogą elektroniczną. Co istotne, regulamin taki musi być na stronie zamieszczony, nawet jeżeli przedsiębiorca nie posiada sklepu internetowego.  Świadczeniem usług drogą elektroniczną jest już udostępnienie klientowi strony internetowej do korzystania.

Regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną określa w szczególności: 1) rodzaje i zakres usług świadczonych drogą elektroniczną; 2) warunki świadczenia usług drogą elektroniczną, w tym wymagania techniczne niezbędne do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym posługuje się usługodawca oraz zakaz dostarczania przez usługobiorcę treści o charakterze bezprawnym; 3) warunki zawierania i rozwiązywania umów o świadczenie usług drogą elektroniczną; 4) tryb postępowania reklamacyjnego. Przedsiębiorca może również zamieścić w regulaminie inne informacje. Warto wspomnieć, że nieumieszczenie na stronie internetowej regulaminu lub umieszczenie go w formie niepełnej może łączyć się z karą grzywny.

Regulamin sklepu internetowego określa natomiast zasady działania danego sklepu, w tym sposoby dokonywania płatności, wysyłki i zwrotów. Należy pamiętać, by taki regulamin nie zawierał klauzuli abuzywnych. Klauzule abuzywne to zapisy umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie, kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające jego interesy. Takie postanowienia nie będą wiązać konsumenta. Dla przykładu, będą to postanowienia nakładające na konsumenta obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej, jak też te wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie. Regulaminy nie powinny też zawierać postanowień naruszających równowagę kontaktową między przedsiębiorcami, gdyż takie zapisy mogą zostać uznane za nieważne.

W regulaminie warto zawrzeć postanowienia na wypadek niemożności wykonania zobowiązania przez przedsiębiorcę, np. z uwagi na epidemię i ograniczenia z nią związane. Można też zawrzeć postanowienie przewidujące rozwiązanie na wypadek zaistnienia nadzwyczajnej, nieprzewidywalnej zmiany stosunków. Należy jednak pamiętać, by postanowienia takie nie przybrały postaci klauzul abuzywnych, nakazujących konsumentowi wykonanie zobowiązania (np. dokonanie zapłaty) mimo niewykonania zobowiązania przez przedsiębiorcę.

Sprzedaż internetowa łączy się również z obowiązkiem umożliwienia konsumentowi odstąpienia od umowy (bez podania powodu) w terminie 14 dni. Regulamin powinien zawierać postanowienia odnoszące się do tej kwestii oraz do sposobu zwrotu towaru przez konsumenta. Jeżeli przewidujemy rozwiązania korzystniejsze dla konsumenta (np. prawo odstąpienia od umowy w dłuższym terminie), to powinniśmy informacje o tym zamieścić w regulaminie.

Regulamin powinien zawierać informację o zasadach przetwarzania danych osobowych klienta i, stosownie do RODO. Należy wskazać, że o ile Urząd ochrony danych osobowych przewidział możliwość ograniczenia w pewnym zakresie przepisów o ochronie danych osobowych w walce z epidemią, o tyle przepisy te nadal mają pełne zastosowanie w relacjach handlowych.

Edyta Kuś
aplikantka adwokacka

Daniel Bieszczad
wspólnik, adwokat
bieszczad@bgka.pl

Potrzebujesz pomocy w zwiazku z COVID-19?
Napisz: koronawirus@bgka.pl

Kategorie
aktualności

Tarcza 3.0. Zmiany w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości.

Projekt tarczy antykryzysowej 3.0 zakłada wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, by powrót do „normalności” był możliwy i równocześnie bezpieczny. Poszerzone zostały również uprawnienia notariuszy. Poniżej opisujemy najważniejsze zmiany.

Po pierwsze, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 będzie można wnieść pismo do sądu powszechnego przy użyciu platformy ePUAP. Datą wniesienia pisma będzie w takim wypadku data określona w urzędowym poświadczeniu odbioru. Do pism i załączników wnoszonych w formie dokumentu elektronicznego nie trzeba dołączać odpisów dla pozostałych uczestników postępowania. Kopie dokumentów elektronicznych w postaci wydruków obowiązany jest sporządzić sąd, a od wnoszącego pismo pobiera się opłatę kancelaryjną w wysokości 10 złotych za każde rozpoczęte dziesięć stron wydruków.

Przy wykorzystaniu platformy ePUAP możliwe jest również dokonywanie doręczeń przez sąd, przy czym wymagana jest zgoda uczestnika postepowania, który uprzednio wniósł pismo za pośrednictwem tej platformy. Doręczenie może odbyć się także za pośrednictwem portalu informacyjnego sądów powszechnych, o ile uczestnik postępowania wyraził na to zgodę. Innym dopuszczalnym sposobem doręczenia pisma będzie wykorzystanie w tym celu poczty elektronicznej, przy czym uczestnik musi wystąpić do sądu o doręczanie pism w ten sposób i wskazać w tym celu adres poczty elektronicznej. Adresat potwierdza odebranie pisma, wnosząc potwierdzenie za pośrednictwem platformy ePUAP lub z adresu poczty elektronicznej, w terminie czternastu dni od dnia nadania pisma lub zamieszczenia go w portalu informacyjnym sądów powszechnych. Za dzień doręczenia pisma uznaje się dzień wskazany w otrzymanym przez sąd potwierdzeniu. W braku potwierdzenia doręczenie pisma uznaje się za dokonane z upływem czternastu dni od jego nadania lub zamieszczenia w portalu informacyjnym sądów powszechnych.

Warto też wskazać, że ustawa przyznaje notariuszowi uprawnienie do wydrukowania dokumentu elektronicznego sporządzonego przed podmiot publiczny i opatrzenia wydruku data pewną, przy czym dokument ten musi być niezbędny do przeprowadzenia czynności notarialnej. Taki sporządzony przez notariusza dokument będzie mieć moc prawną dokumentu elektronicznego.

Edyta Kuś
aplikantka adwokacka

Grzegorz Górecki
wspólnik, adwokat
gorecki@bgka.pl

Potrzebujesz pomocy w zwiazku z COVID-19?
Napisz: koronawirus@bgka.pl

Kategorie
aktualności

Sejm przyjął finalny projekt tarczy antykryzysowej (3.0).

Tarcza antykryzysowa 3.0 weszła w życie, przyjęto 47 z 87 poprawek zarekomendowanych przez Senat. W przedmiotowym tekście przedstawiamy zmiany w finalnym projekcie ustawy.

Jednym z najważniejszych dla przedsiębiorców elementów tarczy jest zapis przewidujący ulgę w składkach na ubezpieczenie społeczne dla samozatrudnionych. Zmiana tej regulacji polega na zastąpieniu sformułowania „luty 2020 r.”sformułowaniem „pierwszy miesiąc, za który składany jest wniosek o zwolnienie z opłacania składek”. Oznacza to, przedsiębiorca chcący uzyskać ulgę nie mógł uzyskać dochodu przekraczającego 7 000 zł w pierwszym miesiącu, którego dotyczy wniosek. Ze zwolnienia będą mogły zatem skorzystać osoby, których dochód spadł poniżej 7 000 zł dopiero w marcu lub kwietniu 2020 r.

Nadto, osoby prowadzące jednoosobowe firmy będą mogły uzyskać zwolnienie z obowiązku zapłaty składek za kwiecień i maj 2020 r., nawet jeśli te zostały już opłacone.

Rozszerzono katalog podmiotów uprawnionych do skorzystania z dofinansowania do wynagrodzeń pracowników o instytucje posiadające tytuł prawny do zabytku o statusie pomnika historii lub zabytku wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.  

Zgodnie z najnowszym brzmieniem ustawy, cudzoziemiec wnioskujący o polską wizę nie będzie zobowiązany (w oznaczonych przypadkach) do osobistego złożenia dokumentów.

Przyjęta została także poprawka, zgodnie z którą wpłata na Państwowy Instytut Sztuki Filmowej będzie mogła być przez przedsiębiorcę zaliczona jako koszt uzyskania przychodu w rozumieniu przepisów podatkowych.

Nie została natomiast przyjęta poprawka podnosząca zasiłek dla bezrobotnych do kwoty 1 800 zł oraz pozwalająca na pobieranie go także przez osoby, które pracowały w innych krajach Unii Europejskiej. Sejm nie poparł również poprawki pozwalającej na zwolnienie z podatków od darowizn, podatku dochodowego od osób prawnych oraz podatku VAT zakupu wyrobów medycznych, środków ochrony osobistej oraz urządzeń i środków myjących i odkażających, przeznaczonych dla szpitali, domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych i placówek opiekuńczo-terapeutycznych.

Nadto, uznania Sejmu nie zdobyła poprawka przewidująca dodatkowe zasiłki opiekuńcze, jak też poprawka wydłużająca bezpłatny dostęp do leków z listy leków refundowanych przysługujący kobietom w ciąży na okres połogu (o dodatkowe 8 tygodni).

Sejm odrzucił również poprawki mające na celu wykreślenie z tarczy 3.0 przepisów, które w ocenie Senatu nie dotyczą pomocy związanej z epidemią. Odrzucone zostały zatem poprawki dotyczące nowych zasad wyboru prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz skrócenia kadencji obecnego Prezesa.

Edyta Kuś
aplikantka adwokacka

Daniel Bieszczad
wspólnik, adwokat
bieszczad@bgka.pl

Potrzebujesz pomocy w zwiazku z COVID-19?
Napisz: koronawirus@bgka.pl